Dzisiejsze popołudnie spędziliśmy na wróżbach.
Choć Andrzejki, jako wieczór wróżb dziewcząt, przypadają w dniu 29 listopada, zaś Katarzynki - zapomniany zwyczaj wróżenia przyszłości przez chłopców - 25 listopada, my wybraliśmy złoty środek i uznaliśmy, iż w gronie klasy spędzimy te magiczne chwile w piątek 27 listopada.
Jak się okazało, nie byliśmy sami. Naszą panią odwiedziły dawne uczennice, obecnie gimnazjalistki. Początkowo część z nas czuła się onieśmielona (szczególnie chłopcy), jednak po przełamaniu pierwszych lodów zaczęliśmy wspólnie wróżyć.
Jak się okazało, nie byliśmy sami. Naszą panią odwiedziły dawne uczennice, obecnie gimnazjalistki. Początkowo część z nas czuła się onieśmielona (szczególnie chłopcy), jednak po przełamaniu pierwszych lodów zaczęliśmy wspólnie wróżyć.
Przez dwie godziny każdy z nas mógł puścić wodze fantazji, zdać się na ślepy los w różnych przepowiedniach. Było zatem: wróżenie z ręki, z kart, planowanie przyszłego zawodu, wróżby z butów - kto pierwszy zmieni stan cywilny, wybór imienia przyszłego wybranka/wybranki, sprawdzanie liczby dzieci i mnóstwo innych.
Oczywiście do wszystkiego podchodziliśmy z przymrużeniem oka, ale zabawa na koniec tygodnia była wyśmienita :)
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz